Tekst :
I see your face your crimson eyes
Your sultry sin that devilish grin reflected in your guise
And with a hesitant hand I will taste it if I can
Not knowing what it takes to be a man
So play on just play on
I ve seen it all before so count me in
I hope this night justifies to let go of all I hide
Release my inhibitions in your sin
Well it s 1 2 3 you the world and me
question what s it supposed to mean
Well like it or not this crazy life is all we got
Objective has yet to be seen
So take me out give me your energy
From the inside and just break me down
Wake me up and take my memory
It s mutiny all around these tired bones I m coming home
We re lost again by new design
So wrap me up and fill my cup with sedatives and wine
I don t know what we have created
but now we re inundated
With all that s wrong so lets enjoy the ride
There s something in the way you move me
There s something in the way so count me in
Tekst :
I remember Sunday afternoons at Kaldi s
I was never really down with coffee shops
A group of beatniks reading Kerouac
And the smell of grass from the parking lot
And as I recall
We got to know each other
We got to show each other
That we were fine just being friends
There s that guy who thinks he s Dylan
He plays guitar with the band
And he dedicates a song he thinks belongs to you and me
He must ve seen us holding hands
But they don t know
We tried to cross that line before
But what we have is so much more
Cause now you will always be mine
And as I recall
We got to know each other
We got the show each other
That we were fine just being friends
We tried to cross that line before
But what we have is so much more
Cause now you will always be mine inside
And as I recall
We got to know each other
We got to show each other
That we were fine just being friends
And we still hold each other
And we still love each other
But we re just fine just being friends
Tekst :
Rozglądam się
Zagubiony sam
Nie wiem po co i gdzie
Zasłonięte twarze
Polską nam we mgle
Tu blask słońca a tam cień
Co znowu przyniesie mi jutrzejszy dzień
Bloki bloki bloki
Kamienice wszędzie widze
Tłoki tłoki wiesz jak jest
Życia w mieście
Każdy spieszy się
Nie wie dokąd zmierza
Czy to ostatnia wieczerza
Ludziom nie żal kochać życia
Jak papieża tak trzeba
To Polaka obowiązek
To jest konkretny związek
Czy to odpowiada ci
To co we wszystkim tkwi
Czy to odpowiada mi
To co widze dziś
Lub co widziałem wczoraj
Raz słyszałem zawsze ludzi
Trzeba dopiąć wszystko na ostatni guzik
Żeby dopiąć się natychmiast
Niepotrzebnych zbudzić
Ide ze sztosem
Jak za ciosem
Mortal Kombat
Z czasem polepszony format
Sam napędowy jak disel
Wprowadzam swój porządek ławkach
Fidel Castro identyko maiestro
Lepiej nie ulegać sugestią
Nie powtarzać jak dyktafon
Nie za dużo metafor
Rozglądam się
Zagubiony sam
Nie wiem po co i gdzie
Zasłonięte twarze
Polską nam we mgle
Tu blask słońca a tam cień
Co znowu przyniesie mi jutrzejszy dzień x2
Skazany jesteś na wpływ otoczenia
Kontroluj bo to zmienia wrażenia
Wieje życie daje i odbiera
To co znikneło już nie powróci
Nadziei ci nie zwróci
Taki twój los który jest nieznany
Jesteś skazany jak na Szołszenk
Czy ktoś do czegoś doszedł
Wtedy musi się podzielić z innymi
Kawałkiem chleba
Który źyzna gleba
Którą deszcz podlewa
Czysta woda która spada z nieba
Jak wodospad niagara spadł
Płynie i nie zawraca
To wywiera z naszej koniunktury
Takie rządzą prawa natury
Szeroki jak rzeki brzegi
I kontury łatwo kamandury
Spokojne życie wiec móc
To trzeba chcieć
Niemiłe wspomnienia znieść wiec
Na wstęp
Jak nie kumasz wtedy czujesz wstręt
Nadlatuje znikąd jak sęp odręb
Samotne tułaczki
Pchanie taczki
Bez sensu do przodu
Bez powodu
I nieważne kto co ma
Respektum to krótka duma
Od zajebania rymów
Jak wokół dymu
Od groma
Jak dżemajka koma
Tysiące kilometrów stąd jak oklahoma
Rozglądam się
Zagubiony sam
Nie wiem po co i gdzie
Zasłonięte twarze
Polską nam we mgle
Tu blask słońca a tam cień
Co znowu przyniesie mi jutrzejszy dzień x2
[Koro]
Boiska przejścia podziemne
Ulic skrzyżowania ronda
Na to spoglądam
Wiedząc że sie nie poddam
Temu co wpajają jemu
Miastu memu
Ja bez ograniczeń
Mnie zapętla wśród obliczeń
Tu wciąż ćwicze
Tak aby następnego dnia było łatwiej
Iść dalej dać miłość bliskim
Rozdać szczęście wszystkim
Ludziom dobrej woli
Głupie głupoty przegoni
Dobra myśl
Wczoraj jutro dziś
tak
Rozglądam się
Zagubiony sam
Nie wiem po co i gdzie
Zasłonięte twarze
Polską nam we mgle
Tu blask słońca a tam cień
Co znowu przyniesie mi jutrzejszy dzień x2