Tekst :
Put their slogans on the factory wall
The lights go down, darkness falls
On the waterfront
We appear from a world of cold and steel
Discarded by the industrial wheel
On the waterfront
But down the dockland late at night
The fires of London burn so bright
No one cares, or sheds a tear
For those who live through their nights of fear
On the waterfront
We live together
On the waterfront
We stay forever
On the waterfront
They push us away, they close the door
In the part of the city that no-one saw
On the waterfront
And so we move like ghosts through a timeless zone
Through the midst of the river we call our home
On the waterfront
But down the dockland late at night
The fires of London burn so bright
No one cares, or sheds a tear
For those who live through their nights of fear
On the waterfront
We live together
On the waterfront
We stay forever
On the waterfront
On the waterfront
We live together
On the waterfront
We stay forever
On the waterfront
We appear from a world of cold and steel
Discarded by the industrial wheel
And no one cares, or sheds a tear
For those who live through their nights of fear
On the waterfront
We live together
On the waterfront
We stay forever
On the waterfront
On the waterfront
We live together
On the waterfront
We stay forever
On the waterfront
Tekst :
Siedzę w kawiarni na Monciaku
Przez słomkę ją podglądam jak
Boi się spojrzeć w moją stronę
Lecz gdy to robi daje znak
I już jest moja sami wiecie
Dwa razy kelner - proszę sto
A że romantyk jestem przecież
Butelka wina, Molo, koc
MONTECASSINO, DZIEWCZYNA I WINO
W słonecznym sierpniu gwiazdy
Ściągają tłumy na swój spid
Na pierwsze miejsca nie ma szansy
Lecz nie na frajer ma się kit
I już bruneta farbowana
Mą twarz zamyka w swoje uda
A marynara krochmalem usztywniana
Nad jej głową kręci cuda
MONTECASSINO, DZIEWCZYNA I WINO
Montecassino stare kino
Film nowy więc go grają w dzień
Przecież nie mogę go ominąć
Nie jestem leń choć jestem leń
Reklamy, tytuł, pierwsza scena
Aż w fotel przydusiło mnie
W Sopocie chłopak i dziewczyna
Śpiewali właśnie słowa te:
MONTECASSINO, DZIEWCZYNA I WINO
Tekst :
[RDW]
Minuty płyną jak stare miasto płyta
Za mało godzin w dobie i ta cisza jak pędziwiatr
Na prędkości ogarniam sytuację
Cały dzień nie dość mi czasu- komplikacje
Wczoraj melanż do późna, to późńo wstaje
Już pół dnia się wyróżniam, a twarz ma kolor dziwny
Nike pod oczami w kolorze sinym
Wszystko przez te godziny, bo dziwny jest ten świat
Bo pare pilnych spraw do załatwienia mam
Bym się zdrzemnął, ale już kolejne chwile lecą- życia nie szczędzą
Trzeba szybko tępo podkręcić- byt sobie zapewnić
W tych ułamkach sekund
2004 człowieku, bez kwitu bez...,bez leku
Bez czasu by go traciś, bez strachu
A bezgłowie na karku, to się zgubisz
I 24 godziny tu dziś będą na marne
Trzeba łapać chwile każde, bo to ważne- jasne
Te tu -ulotne chwile, nie daj się zaskoczyć
Za mało godzin w dobie nie wyrobię
Beztroskie chwile to żadki przywilej
Zapieprzam cały dzień, czas szybko mija
Nie daj się zaskoczyć
[Benio]
Siadam w miejscu cisza taka, że sekundik bębni
Echo tego dźwięku tętni w uszach mętlik
Gdy pomyślę co dziś mam jeszcze zrobić
Błednik mój szaleje- tracę równowagę
Między snem, a działaniami
Majętni ci co nie martwią się wskazówkami
Momentami myślę, że ciśnienie krwi
Płynącej tętnicami tętnic tych nie rozerwię
Jak tylko siądę ledwie już telefon mnie poderwię
Ustawka- przepadają 3 godziny w rezerwie trzymane na relax
W przerwie szamam fastfoody
Kto ma czas na zdrowe życie- kto?
Ja wdycham brudy, spaliny
Pędząc wczoraj, pędząc dziś będąc dziś zżędą i
Mam prawo iść podenerwowany chodnikami
Brakiem snu, takie tu toczę wojnę z powiekami
Całkiem już zapomniałem, że zazwyczaj jest luz
Obliczam czas przespany w tym tygodniu
Raz, dwa, trzy prócz ostatnich trzech dni
Jest w porzadku w ogniu działań
Od rozsądku odchodze coś ci powiem:
Nienawidzę jak mam za mało godzin w dobie
Pokój, pokój człowiek
Miłość w sercu, spokój w głowie
To mówię tobie, mówię tobie
[Kaszalot]
Leci!
Jak oszukać zegar nie tylko .... już duma
Minuta, godzina leci szybko nic nie kumam
Ostra zapierdolka co drugi krok kolka
Granice wytrzymałości- czerwona kontrolka
Budzik jak syrena poranna macarena
Jaki bilans czasu- uuu sytuacja denna
Następny szpeker od wczoraj w spadku
Dzisiejszy na jutro w najlepszy wypadku
Minuta, godzina, panie co za stresy
Telefon- dwa połącznenia, 4 smsy
Spotkania, biznesy- czas ucieka przez palce
Tak, co jeszcze człowieku- przekaż mojej sekretarce
Momencik!Na momencik do łazienki
Dwa oddechy- Boże dzięki
I dalej, dalej charmonogram chwili nie da rady
Telefon, lekcje, posiłek, dwa dobre podkłady
Kaszal przepraszam jeśli czasem nie wyrobię
Jak mam zmieścić 48 godzin w jednej dobie człowiek!
Jak mam zmieścić 48 godzin w jednej dobie?!
Za mało godzin w dobie nie wyrobię
Beztroskie chwile to żadki przywilej
Zapieprzam cały dzień, czas szybko mija
Nie daj się zaskoczyć